czwartek, 31 lipca 2014

Rozdział IV - Dam mu sznsę

Justin

Gdy pocałowałem Lenę, ona odsunęła się ode mnie i zaczęła uciekać. W pierwszym momencie jej zachowanie wydało mi się nawet zabawne. Chwilę później ruszyłem zaraz za nią aby ją zatrzymać.
* Lena, zaczekaj !! - krzyknąłem
* Proszę Cie...daj mi już spokój - odpowiedziała
Lena dziwnie się zachowuje.Raz się przede mną otwiera a teraz nagle ucieka. Ciężko zrozumieć tą dziewczynę,ale się nie poddam bo inaczej przegram zakład.Dobiegając do Leny stanąłem twarzą do niej. Dziewczyna wyglądała na przerażoną, bała się mnie jakbym był co najmniej jakiś zboczeńcem. Postanowiłem ją trochę uspokoić.
*Lena nie bój się mnie - powiedziałem łagodnym tonem
* Kurwa Justin ! Zostaw mnie - krzyknęła
W pierwszej chwili nie wiedziałem co mam jej powiedzieć, ale w jednej sekundzie przyszły mi do głowy dwie odpowiedzi.
Pierwsza to ... Kurwa ogarnij się laska ! Ja chcę Cię tylko wyruchać.
A druga to...  Lena przepraszam za to po prostu bardzo mi się podobasz i chcę Cię lepiej poznać.
Analizując obie propozycje odpowiedzi stwierdziłem, że aby ją do siebie przekonać muszę wybrać tą drugą opcję.
* Lena przepraszam za to po prostu bardzo mi się podobasz i chcę Cię lepiej poznać - powiedziałem z lekkim uśmiechem
Bałem się przez moment, że to nie wypali ale jednak mój urok osobisty działa na wszystkie nawet na taką laskę jak Lena.
* Justin.. Ty mi też się podobasz,ale nie znam Cię tak dobrze i nie przywykłam do tego,że tak przystojny chłopak mnie całuje - oznajmiła odwzajemniając uśmiech
Wtedy wiedziałem,że wszystko pójdzie zgodnie z moim planem.

Uwieść ---> Zaliczyć ---> Zostawić

Lena

*Justin.. Ty mi też się podobasz,ale nie znam Cię tak dobrze i nie przywykłam do tego,że tak przystojny chłopak mnie całuje - oznajmiłam odwzajemniając uśmiech
Miło było usłyszeć,że spodobałam się Justinowi jednak sama byłam zaskoczona tym,że przyznałam się do tego,że on mi się spodobał.Nigdy wcześniej nie ujawniałam swoich uczuć a przy Justinie czuję,że mogę być sobą.
*Raz jeszcze przepraszam za pocałunek,ale nie mogłem się powstrzymać. - oznajmił
* Dobra Justin , zapomnijmy o tym ok? - poprosiłam czując że na samą myśl o tym pocałunku robię się czerwona.
* Ok ale nie czerwień się tak słodziutka - powiedział chichocząc.
Jakiś czas jeszcze siedziałam i rozmawiałam z Justinem lepiej go poznając. Postanowiłam  utrzymywać z nim kontakt. Gdy oboje z Justinem postanowiliśmy że rozchodzimy się do domów Jus zapytał się mnie czy się z nim spotkam.
* Lena spotkasz się ze mną ? - zapytał niepewnie
* Jasne, przecież jeszcze nie raz się spotkamy gdzieś na imprezie - odpowiedziałam.
Po wyrazie twarzy Biebsa zrozumiałam że nie o to mu chodziło. Zrobiłam z siebie idiotkę.
* Zabawna jesteś..a czy umówisz się ze mną jutro na kolację ? - zapytał po chwili
Myślałam że śnie , to nie mogło dziać się na prawdę. Ale z chęcią się zgodziłam.
* Jasne , bardzo chętnie - odpowiedziałam a w brzuchu czułam miliony  motylków z radości.
* To bardzo się cieszę to jutro o 19:00? - zapytał z uśmiechem
* Ok a gdzie się widzimy - dopytałam
Wtedy Justin podszedł bliżej mnie spoglądając mi prosto w oczy. Czułam jak moje nogi robią się niczym z waty przez te jego czekoladowe spojrzenie.
* Przyjadę po Ciebie - wyszeptał.
Justin nachylił się delikatnie ku mnie i musnął mój policzek po czym odszedł.
* To pa - powiedziałam zdając sobie sprawę że On już mnie nie słyszy.
Gdy Bieber zniknął z zasięgu mojego wzroku postanowiłam że i czas na mnie żeby wrócić do domu. 

czwartek, 24 lipca 2014

Rozdział III - Pora na wyjaśnienia

Lena

Obudziłam się z potężnym bólem głowy i natychmiast wstałam z łóżka kierując się do kuchni po tabletkę przeciwbólową i szklankę wody. Gdy byłam już w kuchni i popijałam tabletkę dołączyła do mnie Paulina.
I już od wejścia zaczęła się ze mnie nabijać. Z początku nie wiedziałam o co jej chodzi. Ale po jakimś czasie się dowiedziałam.
* Ponoć go tak nie lubisz..a tu proszę proszę - powiedziała Paula śmiejąc się cicho
Nie wiedziałam o czym ona mówi a raczej o kim. Spojrzałam na nią lekko skrzywioną miną.
* O czym ty mówisz ? - zapytałam zaciekawiona 
* O Justinie...widzę że dobrze się wczoraj bawiliście razem - oznajmiła 
Nadal nic z tego nie rozumiałam więc zadawałam kolejne pytania. Chcąc się dowiedzieć prawdy.
* Paula..ja wczoraj za dużo wypiłam i szczerze mówiąc to nic nie pamiętam - powiedziałam poważnym tonem.
Paula westchnęła głośno po czym posłała mi uśmiech.
* No powiesz mi w końcu o co chodzi ? Co ja zrobiłam ? - zapytałam 
* Oj zrobiłaś zrobiłaś - oznajmiła wybuchając głośnym śmiechem.
Jej zachowanie zaczęło mnie denerwować. Bo zamiast mi powiedzieć co ma na myśli od razu to ona mnie zwodzi.
* Paula no ! - krzyknęłam po chwili
* Oj dobra..już ci powiem - oznajmiła 
* Wczorajszej nocy całowałaś się z Justinem i to nie raz - dodała po chwili próbując ukryć uśmiech
Nie wierzyłam własnym uszom. Całowałam ?! To nie może być prawda...Wiem że rozmawiałam z nim ale to tyle co pamiętam z wczorajszej nocy. Miałam nadzieje że Justin również nic nie pamięta bo jeśli pamięta będę musiała mu wytłumaczyć moje zachowanie i go przeprosić.
* Kurwa to nie może być prawda ! - krzyknęłam przerażona 
Przyjaciółka podeszła do mnie i przytuliła mnie do siebie.
* Spokojnie...On na pewno też nic nie pamięta - wyszeptała 
Chwilę później obie poszłyśmy do swoich pokoi. Ja w dalszym ciągu byłam w szoku że coś takiego miało miejsce wczoraj na imprezie. Aby oczyścić się z tych przerażających myśli skierowałam się do łazienki aby wziąć prysznic. Po kilku minutach byłam już odświeżona i wróciłam do swojego pokoju owinięta w ręcznik. Podeszłam do szafy i wyciągnęłam z niej czarne krótkie spodenki , fioletową bokserkę i czarne baleriny i zaczęłam się ubierać. Gdy dopinałam spodenki usłyszałam dźwięk sms-a który przyszedł na mój telefon. Natychmiast podeszłam do łóżka i sięgnęłam po telefon, Po czym odczytałam wiadomość. 
,, Stęskniłem się już za Tobą i twoimi pocałunkami :) Spotkasz się dzisiaj ze mną ? Justin "
Czytając to doznałam ponownego szoku. On pamiętał! I to było jeszcze gorsze niż to że się z nim całowałam. Postanowiłam że się z nim spotkam i z nim to wyjaśnię. Odpisałam Justinowi jednocześnie umawiając się z nim na spotkanie na konkretną godzinę.

Justin

Na 15.00 jestem umówiony na rozmowę z Leną. Szczerze mówiąc to już nie mogę się doczekać.Właśnie czekam na nią na ławce w parku. Przyznam przyszedłem trochę za wcześnie. Po dłuższej chwili oczekiwania  ujrzałem zmierzającą w moją stronę Lenę. Dziewczyna podeszła do mnie i przywitała się wyciągając ku mnie swoją dłoń.
 *Cześć Justin , miło że jesteś - powiedziała nieśmiało
Przyznam,że zdziwił mnie jej sposób przywitania się ze mną biorąc pod uwagę wczorajszy wieczór ale przywitałem się z nią.
* No cześć Lenka , jak się czujesz ? - zapytałem
Dziewczyna posłała mi nieśmiały uśmiech i miałem wrażenie że krępuje ją moja obecność.
*Yyy...Justin.. musimy pogadać - oznajmiła siadając na ławce 
Usiadłem obok niej wpatrując się w jej przepiękne duże oczy. Lena jednak długo milczała więc ja postanowiłem rozpocząć rozmowę. Domyślając się o czym chce rozmawiać , przeszedłem do sedna sprawy.
*Lena chodzi Ci o ten wczorajszy wieczór tak ? .. - zapytałem z lekkim uśmiechem 
Ona spojrzała na mnie z miną ,, przerażonego dzieciaka ''. Przyznam jej widok mnie bardzo śmieszył lecz postanowiłem się opanować.
*Tak dokładnie o tym... Słuchaj to nie powinno się wydarzyć... - wydukała nieśmiało 
*Jeżeli w ten sposób Cię uraziłam to przepraszam i obiecuję,że to więcej się nie powtórzy - dodała po chwili.
Ona jest chyba chora,że uraziła mnie całowaniem... przecież ja to uwielbiam! Zacząłem się zastanawiać czy dobrze zrobiłem zakładając się z Kamilem,że ją przelecę w ciągu 2 miesięcy.. skoro ona jest taką ,, cnotką niewydymką, że nawet przeprasza za pocałunki ''  .
*Ale nic się nie stało.. twoje pocałunki były takie słodkie - oznajmiłem przysuwając się bliżej do niej i czekając na jej reakcję.
Jej reakcja była taka jakiej się spodziewałem... wstała natychmiast z ławki i widać było po jej twarzy, że jest w szoku. Wtedy  postanowiłem,że  muszę się bardziej postarać bo twarda z niej sztuka. Wstałem z ławki , podszedłem do niej  i stanąłem na przeciw niej i zacząłem jej tłumaczyć. Przyznam krótko bo krótko.. ale zadziałało !
*Lena... zaufaj mi , nie musisz się niczego bać - wyszeptałem 
Nie dałem jej szansy na odpowiedź. Gdy dziewczyna otworzyła usta by coś powiedzieć , przyłożyłem delikatnie palca do jej ust tak,że nic nie mogła powiedzieć. Powoli przybliżałem ją do siebie po  czym musnąłem delikatnie jej ponętne usta. Podczas tego krótkiego pocałunku poczułem jak mój żołnierz zaczyna reagować. Niestety to minęło bardzo szybko gdy ona oderwała się ode mnie i zaczęła uciekać. 

środa, 23 lipca 2014

Rozdział II - ,, Spotkanie w klubie "

Justin

Obudziły mnie dźwięki dochodzące z pokoju mojego kumpla Kamila. Jak pewnie się domyślacie obracał jakąś panienkę którą wczoraj w drodze powrotnej sobie znalazł. Spojrzałem na zegarek i moim oczom ukazała się dość wczesna dla mnie pora czyli godzina 10:30. Przyznam że lubię spać do popołudnia. A wracając do początku to obudziły mnie te cholerne stęki mojego kumpla i jakiejś panienki. Wstałem z łóżka i skierowałem się w stronę łazienki. Tam wszedłem pod prysznic aby się odświeżyć. Gdy strumienie wody spływały po moim nagim ciele do głowy powróciły mi myśli o Lenie. Po chwili  zorientowałem się że mój żołnierz stoi na baczność..nie wińcie mnie za myśli ponieważ jestem tylko facetem. Postanowiłem że nie będę marnował takiej okazji i ulżyłem sobie dłonią. Po 30mintach wyszedłem zadowolony z pod prysznica i owinąłem sobie ręcznik w pasie po czym wyszedłem z łazienki do pokoju. Gdy wszedłem do pokoju od razu skierowałem się do szafy aby wybrać ubrania na ten dzień. Po chwili ubrałem niebieskie spodnie z nisko osadzonym krokiem , białą bluzkę z krótkim rękawem i białe supra. Gdy byłem już ubrany podszedłem do lustra i ułożyłem sobie włosy na żel. Gdy byłem już w stu procentach gotowy wyszedłem z pokoju i zmierzałem w stronę salonu. Tam doznałem miłego szoku. Wchodząc do salonu zobaczyłem jakąś naga dziewczynę stojąca tuż przed Kamilem. Śmiejąc się podszedłem bliżej nich.
* Siema stary można ? - zapytałem
* Ta i tak ona już wychodzi - oznajmił mój kumpel
Dziewczyna natychmiast zaczęła się ubierać po czym wyszła z domu. Ja wtedy usiadłem obok Kamila.
A on natychmiast zaczął ze mną rozmowę.
* Wczoraj zauważyłem że dostałeś kosza od Leny - zaśmiał się Kamil
Denerwowały mnie żarty na taki temat że dostałem kosza.
* Nie dostałem kosza tylko po prostu będzie mi ją trudniej zdobyć ale prędzej czy później tego dokonam - oznajmiłem pewny siebie.
Kamil zaśmiał się głośno. Po czym wyciągnął dłoń ku mnie.
* Zakład że nie przelecisz tej panienki nawet w ciągu 2 miesięcy ? - powiedział kpiącym głosem
Wtedy postanowiłem się założyć że tego dokonam. Bo zawsze wygrywałem jeśli chodzi o zakłady.
* Zgoda ! W ciągu dwóch miesięcy będzie moja - powiedziałem uściskając jego dłoń.
Po zawarciu zakładu Kamil zaproponował abyśmy poszli pod wieczór do klubu na co chętnie się zgodziłem. Kilka godzin spędziliśmy w salonie na graniu w gry. Po czym przyszła pora do szykowania się na imprezę.

Lena

Właśnie kończę szykować się do wyjścia do klubu. Razem z Pauliną postanowiłyśmy że tego wieczoru pójdziemy potańczyć. Ubrałam na siebie czarną obcisłą sukienkę bez ramiączek sięgającą do połowy ud i czarne szpilki. Do tego zrobiłam mocniejszy makijaż niż zwykle i rozpuściłam włosy.
Po 30minutach byłyśmy już gotowe do wyjścia więc zamówiłyśmy taksówkę i ruszyłyśmy do klubu. Po 10minutach dotarłyśmy na miejsce. Gdy tylko weszłyśmy do klubu od razu udałyśmy się do baru napić się po drinku. Akurat gdy skończyłyśmy go pić DJ puścił naszą ulubioną piosenkę więc postanowiłyśmy wyjść na parkiet i trochę potańczyć. Po godzinie tańczenia postanowiłyśmy odpocząć i udałyśmy się na lożę.
Po dłuższej rozmowie Paula poszła po drinki a ja zostałam na loży.

Paulina

Podchodząc do baru zauważyłam Kamila i Justina których razem z Leną wczoraj poznałyśmy. Postanowiłam do nich podejść i zagadać.
*  Hej przystojniacy ! - krzyknęłam, klepiąc Kamila po pośladkach
* No Cześć Piękna - odpowiedział z uśmiechem Kamil
*A Ty co tu robisz ? Sama tu jesteś ? - zapytał Justin
* A przyszłam się trochę rozerwać z Leną
Spoglądając na Justina zauważyłam blask w jego oczach gdy wspomniałam o Lenie.
* Właśnie przyszłam zamówić dla nas drinki - dopowiedziałam po chwili
* Chodź zatańcz ze mną ślicznotko -  poprosił Kamil
Byłam zadowolona z jego propozycji ale wiedziałam że Lena nie będzie zadowolona jeśli mnie tak długo nie będzie.
* Ale Lena czeka na drinka - oznajmiłam
* To wiesz co... Idź z nim zatańcz a ja jej go zaniosę - oznajmił Jus
Przekazałam drinka chłopakowi i razem z Kamilem poszliśmy na parkiet.

Lena 

Zaczęłam się już niecierpliwić czekając tak długo na Paulę. Chciałam już jej szukać gdy nagle zobaczyłam znajomą twarz. To był Justin. Chłopak podszedł do mnie podając mi drinka i usiadł naprzeciwko mnie. 
* Co Ty tu robisz?! Gdzie jest Paula ? - zapytałam zdezorientowana
* A niedawno wpadliśmy z Kamilem się pobawić a Paula tańczy z Kamilem , kazała przekazać Ci drinka -
powiedział z uśmiechem podając mi drinka
* Dzięki, ale już możesz sobie stąd iść - powiedziałam oschle
Miałam nadzieję, że Jus sobie pójdzie i zostanę sama. Pomimo tego,że przyniósł mi drinka i tak go nie lubię !
ale znowu nie dał mi spokoju.
* Spokojnie Lenka przecież nic złego Ci nie zrobię - oznajmił z uśmiechem 
* Może zaczniemy naszą znajomość od nowa ? - zaproponował po chwili.
* W sumie czemu nie... - powiedziałam z uśmiechem
Postanowiłam,że porozmawiam jednak z Justinem bo nic nie stracę a mogę zyskać kolegę. Sporo czasu ze sobą rozmawialiśmy i przy tym piliśmy kilka kolejnych drinków. W pewnym momencie Justin zaproponował abym z nim zatańczyła. Zgodziłam się i oboje ruszyliśmy na parkiet. Podczas tańca poczułam jego dłonie na moich pośladkach. I nie wiem czemu ale nie zareagowałam może mi się to podobało albo już byłam za bardzo wstawiona. Po kilku piosenkach wróciliśmy do stolika gdzie dalej świetnie czułam się w jego towarzystwie.
* Lena podasz mi swój numer ? - zapytał w pewnym momencie Jus
Bez wahania podałam mu swój numer i sama zapisałam jego.
Piliśmy kolejne drinki i czułam się na tyle swobodnie że postanowiłam usiąść obok niego. Justin objął mnie czule ramieniem. Zrobiło się tak miło że straciłam kontrolę nad sobą i nawet nie wiem kiedy zaczęłam całować jego usta. Chłopak odwzajemnił pocałunek. Byliśmy tak zajęci sobą że nawet nie wiem kiedy przysiedli się do nas nasi znajomi którzy na nasz widok zaczęli się głośno śmiać. Gdy usłyszałam ich obecność odsunęłam się niechętnie od Justina jednak on nadal mnie obejmował. Jakiś czas spędziliśmy jeszcze w klubie po czym wyszliśmy z klubu. A chłopcy odprowadzili nas do domu. Tam także czule pożegnałam się z Justinem i weszłam do domu. Natychmiast skierowałam się do swojego pokoju i położyłam się na łóżko odpływając do krainy snów.

czwartek, 17 lipca 2014

Rozdział I - Wakacje czas zacząć !

Lena

Są już wakacje na które tak długo czekałam. Wakacje rozpoczęłam od zakupów z moją przyjaciółką Pauliną. Właśnie jesteśmy w galerii handlowej. Czas mijał szybko i beztrosko. Obie miałyśmy bardzo dobry humor i nie chciałyśmy kończyć tego cudownego dnia więc zaraz po zakupach poszłyśmy do kawiarni która znajduję się niedaleko galerii.Około godziny 17.00 dotarłyśmy na miejsce. Złożyłyśmy zamówienie i zaczęłyśmy rozmawiać. Paula zaczęła temat chłopaków twierdząc że w te wakacje znajdziemy sobie chłopaków.  Z jej pomysłu zaczęłam się śmiać bo nie chciałam na siłę kogoś szukać. Po godzinie czasu jak sobie siedziałyśmy i rozmawiałyśmy podeszło do nas dwóch chłopaków.
* Cześć Dziewczyny możemy się przysiąść ? - zapytał jeden z nich.
Nie miałam ochoty zbytnio na poznawanie ich jednak nie miałam innego wyboru ponieważ Paula natychmiast ich zaprosiła do stolika.
* Cześć jestem Justin a to mój kumpel Kamil - oznajmił uśmiechając się w naszą stronę
* Hej ja jestem Paulina a to moja przyjaciółka Lena - powiedziała moja przyjaciółka.
Ja wolałam się nie odzywać więc siedziałam cicho. Gdy cała trójca rozmawiała zauważyłam że Justin co chwile na mnie spogląda a ja czułam się nieswojo.
* A ty czemu się nie odzywasz ? - zapytał w pewnym momencie Justin 
* Mówiąc szczerze to nie mam ochoty rozmawiać - odpowiedziałam oschle.
Wydawało się że chłopak dał sobie już spokój z rozmową ze mną. Ale jednak nie. Chłopak postanowił zapytać się mojej koleżanki o moje nastawienie.
* Paula dlaczego Lena jest taka cicha ? - zapytał z uśmiechem 
Niestety moja koleżanka nie potrafiła trzymać buzi na kłódkę.
* No wiesz...ona jest nieśmiała i krępuje ją obecność przystojnych facetów takich jak wy - powiedziała 
Wtedy nie wytrzymałam i wybuchłam. Jak ona mogła to powiedzieć przecież zaraz spale się ze wstydu. Postanowiłam że wrócę do domu i uniknę dalszej kompromitacji ze strony Pauli. Wstałam szybkim ruchem z krzesła i po prostu wyszłam nic nie mówiąc. Odchodząc słyszałam głos mojej przyjaciółki.
* Lena gdzie ty idziesz ?! - pytała
Z początku nie miałam zamiaru się jej tłumaczyć ale wiedziałam że nie da mi spokoju.
* Do domu ! Daj mi już święty spokój ! - krzyknęłam 
Po chwili poczułam jak ktoś chwyta mnie za ramie i mimowolnie się zatrzymałam. Myślałam że to Paula i odwróciłam się a ku mojemu zdziwieniu to nie była Paulina tylko Justin.

Justin

Dziś przeprowadziłem się z LA do J.G razem ze swoim przyjacielem Kamilem. Tuż po ogarnięciu maneli wyruszyliśmy na podbój miasta i wyrywanie pięknych dziewczyn. Dość długo nie spotkaliśmy żadnych konkretnych lasek które były w naszym typie. Dopiero gdy przechodziliśmy obok jednej kawiarni. Moją uwagę przykuły dwie atrakcyjne siedzące przy stoliku dziewczyny. Bez zastanowienia razem z Kamilem ruszyliśmy w ich stronę. Spytaliśmy się czy możemy się dosiąść do nich i jedna dziewczyna odpowiedziała że tak. Poznaliśmy się z nimi i zaczęliśmy rozmawiać. Jedna z dziewczyn w ogóle się nie odzywała a szczerze mówiąc ona mi się spodobała wizualnie. W pewnym momencie zapytałem jej przyjaciółki czemu jest taka cicha i otrzymałem odpowiedz a zaraz po tym nieśmiała dziewczyna wstała i odeszła. Wiedziałem że nie mogę przegapić takiej okazji na jej poznanie więc pobiegłem za nią. Chwyciłem ją za ramie aby się zatrzymała. Dziewczyna odwróciła się napięcie w moja stronę. Jednak nie była zadowolona na mój widok.
* Czego chcesz !? - wrzasnęła w moja stronę. 
* Porozmawiać z tobą i poznać - oznajmiłem próbując być miłym 
Dziewczyna skrzywiła się i skrzyżowała ręce na piersiach. Które przyznam miała duże.
* Ty jesteś ślepy czy co ? Nie zauważyłeś że ja nie mam ochoty z tobą gadać od samego początku ?! - wysyczała przez zęby.
* Dlaczego ? - zapytałem ze zdziwieniem 
Nie wierzyłem własnym uszom w to co mówi ona bo przecież żadna dziewczyna nie może mi się oprzeć.
*  Przecież jestem przystojny i każda laska na mnie leci - dopowiedziałem po chwili drwiącym głosem
* Co ty sobie wyobrażasz ?! Ja nie jestem łatwą laską to po pierwsze a po drugie wcale nie jesteś taki przystojny i na dodatek jesteś arogancki - krzyknęła odchodząc. 
Nie miałem zamiaru już z nią dalej gadać bo mnie wkurwiła swoja gadką. W tym momencie przysiągłem sobie że ją zdobędę i przelecę.
* Nie odpuszczę dopóki nie dojdę do celu - powiedziałem po nosem.
Wróciłem do stolika gdzie mój kolega obracał Paulinę. Widać było że dziewczyna jest bardziej chętna niż jej koleżanka. A Kamil miał większe szczęście niż ja. Chwilę jeszcze tam siedzieliśmy po czym wróciliśmy do domu.  A ja zacząłem obmyślać najskuteczniejszy plan by zdobyć Lenę.

Bohaterowie

Lena Swag - Ma 19 lat. Pochodzi z Jeleniej Góry. Chodzi do 3 klasy liceum. Jest grzeczną, ułożoną dziewczyną, lecz pewnego dnia zakochuje się w pewnym chłopaku i jej życie zamienia się w koszmar.

Justin Bieber - Ma 22 lata. Pochodzi z LA, lecz przeprowadził się do Jeleniej Góry. Jest pewny siebie, interesują go tylko imprezy, używki i dziewczyny. 

Kamil Bads - Ma 20 lat. Przeprowadza się razem z Jusem z LA do J.G . Sprowadził Justina na złą drogę.

Paulina Beer - Ma 21 lat. Mieszka w J.G . Jest przyjaciółką Leny . Wspiera ją w trudnych chwilach, lecz z czasem będzie pod wpływem Justina i Kamila. 


UWAGA !!! 

Postacie wyżej wymienione nie są sławne. Są prostymi ludźmi