czwartek, 24 lipca 2014

Rozdział III - Pora na wyjaśnienia

Lena

Obudziłam się z potężnym bólem głowy i natychmiast wstałam z łóżka kierując się do kuchni po tabletkę przeciwbólową i szklankę wody. Gdy byłam już w kuchni i popijałam tabletkę dołączyła do mnie Paulina.
I już od wejścia zaczęła się ze mnie nabijać. Z początku nie wiedziałam o co jej chodzi. Ale po jakimś czasie się dowiedziałam.
* Ponoć go tak nie lubisz..a tu proszę proszę - powiedziała Paula śmiejąc się cicho
Nie wiedziałam o czym ona mówi a raczej o kim. Spojrzałam na nią lekko skrzywioną miną.
* O czym ty mówisz ? - zapytałam zaciekawiona 
* O Justinie...widzę że dobrze się wczoraj bawiliście razem - oznajmiła 
Nadal nic z tego nie rozumiałam więc zadawałam kolejne pytania. Chcąc się dowiedzieć prawdy.
* Paula..ja wczoraj za dużo wypiłam i szczerze mówiąc to nic nie pamiętam - powiedziałam poważnym tonem.
Paula westchnęła głośno po czym posłała mi uśmiech.
* No powiesz mi w końcu o co chodzi ? Co ja zrobiłam ? - zapytałam 
* Oj zrobiłaś zrobiłaś - oznajmiła wybuchając głośnym śmiechem.
Jej zachowanie zaczęło mnie denerwować. Bo zamiast mi powiedzieć co ma na myśli od razu to ona mnie zwodzi.
* Paula no ! - krzyknęłam po chwili
* Oj dobra..już ci powiem - oznajmiła 
* Wczorajszej nocy całowałaś się z Justinem i to nie raz - dodała po chwili próbując ukryć uśmiech
Nie wierzyłam własnym uszom. Całowałam ?! To nie może być prawda...Wiem że rozmawiałam z nim ale to tyle co pamiętam z wczorajszej nocy. Miałam nadzieje że Justin również nic nie pamięta bo jeśli pamięta będę musiała mu wytłumaczyć moje zachowanie i go przeprosić.
* Kurwa to nie może być prawda ! - krzyknęłam przerażona 
Przyjaciółka podeszła do mnie i przytuliła mnie do siebie.
* Spokojnie...On na pewno też nic nie pamięta - wyszeptała 
Chwilę później obie poszłyśmy do swoich pokoi. Ja w dalszym ciągu byłam w szoku że coś takiego miało miejsce wczoraj na imprezie. Aby oczyścić się z tych przerażających myśli skierowałam się do łazienki aby wziąć prysznic. Po kilku minutach byłam już odświeżona i wróciłam do swojego pokoju owinięta w ręcznik. Podeszłam do szafy i wyciągnęłam z niej czarne krótkie spodenki , fioletową bokserkę i czarne baleriny i zaczęłam się ubierać. Gdy dopinałam spodenki usłyszałam dźwięk sms-a który przyszedł na mój telefon. Natychmiast podeszłam do łóżka i sięgnęłam po telefon, Po czym odczytałam wiadomość. 
,, Stęskniłem się już za Tobą i twoimi pocałunkami :) Spotkasz się dzisiaj ze mną ? Justin "
Czytając to doznałam ponownego szoku. On pamiętał! I to było jeszcze gorsze niż to że się z nim całowałam. Postanowiłam że się z nim spotkam i z nim to wyjaśnię. Odpisałam Justinowi jednocześnie umawiając się z nim na spotkanie na konkretną godzinę.

Justin

Na 15.00 jestem umówiony na rozmowę z Leną. Szczerze mówiąc to już nie mogę się doczekać.Właśnie czekam na nią na ławce w parku. Przyznam przyszedłem trochę za wcześnie. Po dłuższej chwili oczekiwania  ujrzałem zmierzającą w moją stronę Lenę. Dziewczyna podeszła do mnie i przywitała się wyciągając ku mnie swoją dłoń.
 *Cześć Justin , miło że jesteś - powiedziała nieśmiało
Przyznam,że zdziwił mnie jej sposób przywitania się ze mną biorąc pod uwagę wczorajszy wieczór ale przywitałem się z nią.
* No cześć Lenka , jak się czujesz ? - zapytałem
Dziewczyna posłała mi nieśmiały uśmiech i miałem wrażenie że krępuje ją moja obecność.
*Yyy...Justin.. musimy pogadać - oznajmiła siadając na ławce 
Usiadłem obok niej wpatrując się w jej przepiękne duże oczy. Lena jednak długo milczała więc ja postanowiłem rozpocząć rozmowę. Domyślając się o czym chce rozmawiać , przeszedłem do sedna sprawy.
*Lena chodzi Ci o ten wczorajszy wieczór tak ? .. - zapytałem z lekkim uśmiechem 
Ona spojrzała na mnie z miną ,, przerażonego dzieciaka ''. Przyznam jej widok mnie bardzo śmieszył lecz postanowiłem się opanować.
*Tak dokładnie o tym... Słuchaj to nie powinno się wydarzyć... - wydukała nieśmiało 
*Jeżeli w ten sposób Cię uraziłam to przepraszam i obiecuję,że to więcej się nie powtórzy - dodała po chwili.
Ona jest chyba chora,że uraziła mnie całowaniem... przecież ja to uwielbiam! Zacząłem się zastanawiać czy dobrze zrobiłem zakładając się z Kamilem,że ją przelecę w ciągu 2 miesięcy.. skoro ona jest taką ,, cnotką niewydymką, że nawet przeprasza za pocałunki ''  .
*Ale nic się nie stało.. twoje pocałunki były takie słodkie - oznajmiłem przysuwając się bliżej do niej i czekając na jej reakcję.
Jej reakcja była taka jakiej się spodziewałem... wstała natychmiast z ławki i widać było po jej twarzy, że jest w szoku. Wtedy  postanowiłem,że  muszę się bardziej postarać bo twarda z niej sztuka. Wstałem z ławki , podszedłem do niej  i stanąłem na przeciw niej i zacząłem jej tłumaczyć. Przyznam krótko bo krótko.. ale zadziałało !
*Lena... zaufaj mi , nie musisz się niczego bać - wyszeptałem 
Nie dałem jej szansy na odpowiedź. Gdy dziewczyna otworzyła usta by coś powiedzieć , przyłożyłem delikatnie palca do jej ust tak,że nic nie mogła powiedzieć. Powoli przybliżałem ją do siebie po  czym musnąłem delikatnie jej ponętne usta. Podczas tego krótkiego pocałunku poczułem jak mój żołnierz zaczyna reagować. Niestety to minęło bardzo szybko gdy ona oderwała się ode mnie i zaczęła uciekać. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz